Komunikacja

Problem komunikacyjny z bliskimi narasta. Zarzucają mi, że nie jestem z nimi w częstym kontakcie. Nie odwiedzam, nie dzwonię.

Trudno mi jest wytłumaczyć im, że najnormalniej w świecie nie mam siły. Nie mam ochoty opowiadać, że nic nie robię. Że przestaje mnie znowu cokolwiek cieszyć. Nie mam siły na odwiedziny.

Oczywiście, ze nie jest żle. Gdybym się zebrała, znalazłabym siłę.

Na razie tej siły nie mam.

W efekcie usłyszałam od bliskiej koleżanki, ze ona to przyjmuje do wiadomości, ale nie rozumie. Od rodziców, że nie jestem dobrą córką. A mąż śmiechem przyjmuje moją wiadomość o tym, że czuję się gorzej.

Nie wiem, co bardziej zabija- depresja, czy brak zrozumienia…

Planuję długie życie

Strasznie mnie denerwuje ten spot. Chcąc korzystać z NFZ nie mam możliwości, by w swoim mieście skorzystać z porady dermatologa, nie ma już USG piersi, na cytologię czeka się ponad 3 miesiące. Całe szczęście, ze nie ma długich kolejek do psychiatry- przynajmniej taką pomoc mam od ręki.

Dlaczego nadal tak mało mówi się o depresji?

26.12.

Święta, magia, rodzinna atmosfera…

Zaczęło się od barszczu- nie wyszedł, choć mężowi smakował. Potem rozbiegane dzieci nie chciały w niczym pomóc. Kilka niewłaściwie wypowiedzianych przez męża słów zrobiło swoje. Plus moje zmęczenie nie wiadomo czym…

Pierwszy dzień przespałam. W drugi już płakałam.

Dobrze, że święta dobiegają końca.